Wystąpienie podczas Sesji Rady Miasta w sprawie budżetu

bogdan2

Bydgoszcz, 30.12.2015 r.

Panie Przewodniczący, Panie Prezydencie, Wysoka Rado

Przed nami projekt budżetu Bydgoszczy na 2016 rok. Projekt nie przystający do obecnej Polskiej rzeczywistości zmienionej przecież w wyniku październikowych wyborów. Platforma Obywatelska, której reprezentantem jest prezydent Bruski jest w opozycji, a SLD – tak licznie reprezentowane w miejskich władzach, nie odgrywa w Polsce , przynajmniej na dzisiaj, żadnej roli. W czyim więc imieniu projektuje bydgoski budżet Pan Prezydent Bruski – 130 członków bydgoskiej PO? kilkudziesięciu członków SLD? Ja , w tej upartyjnionej Radzie Miasta zabieram głos jako osoba bezpartyjna , zabieram głos także w imieniu 350 tysięcy bezpartyjnych mieszkańców miasta. Ktoś bowiem powinien o tych bezpartyjnych Bydgoszczanach , o ich interesach głośno mówić.

Budżet na 2016 rok oparty jest przede wszystkim na pozyskiwaniu pieniędzy z całego szeregu podwyżek boleśnie dotykających mieszkańców. To budżet niekorzystny dla gospodarki , jak i niezamożnych mieszkańców. W tym budżecie uwzględniono już horrendalną , bo wynoszącą 66 % podwyżkę opłat za śmieci. To odbije się na domowych budżetach jak i na kondycji firm prowadzących gospodarczą działalność. Podrożeją ich wyroby – za to zapłacimy my. Pan prezydent Bruski podniósł podatki od nieruchomości – co uzasadnia budową osiedlowych dróg . Prezydent podzielił mieszkańców. Ci co mają ulice utwardzone rzekomo zapłacą za tych, którzy korzystają z osiedlowych gruntówek. To argumentacja demagogiczna. Niektórzy z radnych PO , co z ubolewaniem stwierdzam , także podnosili argument , że na przykład mieszkańców Fordonu nie interesuje utwardzanie ulic na Osowej Górze czy na Miedzyniu, a muszą do tego dopłacać zgodnie z pomysłem prezydenta. Idąc tym tropem rozumowania można powiedzieć, że mieszkańcy wspomnianych osiedli nie są zainteresowani na przykład budową nowej szkoły w Fordonie i nie mają ochoty , by płacone przez nich podatki na ten cel przeznaczać.

Podwyżka podatków od nieruchomości oznacza także wzrost kosztów prowadzenia firm i nie jest w żadnym przypadku zachętą do rozwijania gospodarki, do tworzenia nowych miejsc pracy. To podniesie koszt wyrobów. Pan prezydent przyjął założenie: po mnie , po Platformie choćby potop – nie ważny jest rozwój miasta.

Pan prezydent – przeciwko czemu z całą mocą protestuję – lekceważy sobie uchwałę Rady Miasta określającą na 35 milionów złotych coroczne wydatki na budowę osiedlowych ulic. Nie ma takiej kwoty w budżecie na 2016 rok , a nawet sygnalizowana kwota 17 milionów nie jest przeznaczona w całości na osiedlowe ulice, a porozdzielana według prezydenckiego widzi mi się. Oznacza to złamanie obowiązującego prawa o samorządzie gminnym . Domagam się wprowadzenia do projektu budżetu stosownej korekty zgodnej z obowiązującą uchwałą Rady Miasta.

Podwyżki czekają lokatorów ADM-owskich mieszkań, w tym także lokali socjalnych oraz użytkowych. To sposób na pozyskanie 5 milionów złotych. Więcej zapłacą osoby prowadzące prywatne przedszkola, a tym samym zapłacą więcej rodzice. Więcej zapłacą osoby prowadzące przychodnie lekarskie ,a tym samym więcej zapłacą mieszkańcy Bydgoszczy .Tak PO i jej prezydent pomaga najgorzej sytuowanym mieszkańcom Bydgoszczy. Mniej o 16 procent zaplanowano w budżecie na ochronę zdrowia, mniej na pomoc społeczną – o 8 mln złotych , mniej na dodatki mieszkaniowe , na zasiłki stałe oraz usługi opiekuńcze i specjalistyczne – o 43 % mniej! Mniej o 2 miliony złotych zaplanował pan prezydent Bruski na pomoc dla ubogich uczniów. Mniej o 2 % jest na żłobki – w tym na wynagrodzenia. Kto pokryje różnicę. Oczywiście rodzice. Taka jest dbałość PO i SLD o najgorzej sytuowanych bydgoszczan.

Nie ma w budżecie miasta żadnych środków na budowę mieszkań komunalnych . Są pieniądze dla wybrańców – na rowerowe ścieżki i adaptację Młynów Rothera -. to najważniejsze dla prezydenta inwestycje w Bydgoszczy!

Mniej jest na turystykę, informatyzację, na domy kultury, biblioteki, ochronę zabytków, na doskonalenie nauczycieli.

Zaplanowano pozyskanie z KAPECu dywidendy w wysokości 5 milionów złotych – co oznacza, że mieszkańcy w 2015 roku zapłacili więcej niż powinni za ogrzewanie domów. Mniej zapłacimy za wodę – można powiedzieć: wspaniale . Ale w budżecie jest 5 milionów na dofinansowanie Wodociągów – czyli nie bezpośrednio , ale i tak za wodę zapłacimy wcale nie mniej.

W budżecie Bydgoszczy zaplanowano także przychodny z unijnych dotacji . Wyniosą one 41,8 miliona złotych – czyli 52,7 % dotacji tegorocznych. To sukces? Czy raczej brak projektów, na które dotacje można by pozyskać.

I jeszcze jedno – zadłużenie miasta Bydgoszczy wzrasta z 1 miliarda 106 milionów w roku 2015 do miliarda 303 milionów na rok 2016. Panu prezydentowi Bruskiemu udało się powiększyć zadłużenie Bydgoszczy w ciągu pięciu lat o prawie 100 %. I to prawdziwy, jakże wymierny cud gospodarczy. Wzrost o 100%.

Jest sprawą oczywistą, że poparcie takiego projektu budżetu , budżetu opartego głównie na drenażu kieszeni mieszkańców naszego miasta, projektu oczywiście politycznego , poprzeć w żadnej mierze nie można.

Apeluję do radnych o odrzucenie projektu budżetu na 2016 rok
Pozostaję z poważaniem,
Bogdan Dzakanowski

 

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.